„Pomagamy i chronimy” w praktyce - szybka reakcja ostrołęckich policjantów uratowała życie mężczyzny
W policyjnej służbie są sytuacje, w których liczy się każda sekunda. Tak było w piątkowy poranek w Ostrołęce, kiedy policjanci ruszyli na pomoc mężczyźnie znajdującemu się po zewnętrznej stronie barierek mostu. Funkcjonariusze natychmiast ocenili zagrożenie i ściągnęli mężczyznę w bezpieczne miejsce. Ta interwencja pokazuje, że hasło „Pomagamy i chronimy” ma swój realny wymiar w codziennej policyjnej służbie.
W minioną sobotę (7.08) około godziny 5:50 dyżurny Komendy Miejskiej Policji w Ostrołęce otrzymał zgłoszenie dotyczące mężczyzny znajdującego się na moście. Z przekazanych informacji wynikało, że siedzi on po zewnętrznej stronie barierek, z nogami skierowanymi w stronę rzeki.
Na miejsce natychmiast zostali skierowani policjanci z ostrołęckiej drogówki oraz nadzorujący służbą kierownik rewiru dzielnicowych. Po przybyciu funkcjonariusze zastali mężczyznę siedzącego na barierce i trzymającego się latarni. Sytuacja była bardzo poważna. Mężczyzna nie reagował na prośby zejścia z barierek, istniało realne zagrożenie dla jego życia.
Policjanci wiedzieli, że nie ma czasu do stracenia. Dzięki umiejętnie prowadzonej rozmowie, ściągnęli mężczyznę z barierki w bezpieczne miejsce.
W trakcie rozmowy z funkcjonariuszami mężczyzna przyznał, że przeżywa poważny kryzys emocjonalny. Dlatego na miejsce wezwano zespół ratownictwa medycznego. Mężczyzna został przekazany ratownikom, a następnie przewieziony do szpitala, gdzie został objęty specjalistyczną opieką. Policjanci asystowali również podczas jego bezpiecznego transportu do placówki.
Dzięki błyskawicznej, zdecydowanej i przede wszystkim skutecznej reakcji ostrołęckich policjantów pomoc przyszła na czas i cała sytuacja miała swój szczęśliwy finał.
To właśnie w takich sytuacjach słowa „Pomagamy i chronimy” nabierają szczególnego znaczenia. Pamiętajmy, że wobec osób znajdujących się w kryzysie nie możemy pozostawać obojętni. Jeśli zauważymy sytuację, w której może być zagrożone życie lub zdrowie człowieka, należy natychmiast powiadomić służby, dzwoniąc pod numer alarmowy 112. Szybka reakcja, tak jak w tym przypadku, może uratować życie.

nadkom. Tomasz Żerański/ KK