Nowi funkcjonariusze w szeregach Policji. Będą służyć w Radomiu - Aktualności - Policja Mazowiecka

Aktualności

Nowi funkcjonariusze w szeregach Policji. Będą służyć w Radomiu

Data publikacji 07.08.2019

Wybitny węch, chęć tropienia, idealna kondycja fizyczna. Takimi atrybutami muszą być obdarzone psy policyjne przemierzające wraz ze swoimi przewodnikami ulice Radomia. Skutecznie zapobiegać ewentualnym przestępstwom i wykroczeniom, w razie potrzeby bronić bezpieczeństwa swojego przewodnika, a także podążać za zapachem pozostawionym przez osobę zaginioną lub przestępcę - to zakres obowiązków psich funkcjonariuszy o specjalności patrolowo-tropiącej, którzy za kilka miesięcy zaczną służbę w Komendzie Miejskiej Policji w Radomiu.

Garnizon mazowiecki Policji właśnie pozyskał dwóch nowych funkcjonariuszy. Każdy z nich jest wyjątkowy, a przewodnicy będą teraz mieli kilka miesięcy na poznanie zwyczajów swoich podopiecznych oraz zgłębienie tajników tresury i szkolenia. Odbywać się to będzie w jedynym w Polsce ośrodku szkolenia policjantów - przewodników psów służbowych w Zakładzie Kynologii Policyjnej w Sułkowicach.

Dwaj nowi funkcjonariusze to dwa charaktery. Żywe usposobienie i silny temperament. To cechy charakterystyczne dla owczarka belgijskiego Malinois. Ma skończony jeden rok życia i nazwę służbową NADIT. Jego przewodnikiem został sierż. szt. Wojciech Gryzło pełniący służbę w Wydziale Patrolowo-Interwencyjnym Komendy Miejskiej Policji w Radomiu.

Energiczny, inteligentny, posłuszny i lojalny. Te cechy charakteryzują owczarka niemieckiego. A to drugi z nowo przyjętych funkcjonariuszy mazowieckiej Policji. Jednoroczny pies o nazwie służbowej NADOR, którego opiekunem został sierż. szt. Sławomir Bąba także z Wydziału Patrolowo-Interwencyjnego Komendy Miejskiej Policji w Radomiu.

Jak mawiał Dwight D. Eisenhower: liczy się nie to, jak duży jest pies bojowy, lecz to, jak dużo jest bojowości w psie - takiego nastawienia do służby, bojowości i odwagi życzymy naszym nowym, nieustraszonym czworonożnym funkcjonariuszom.

Autor: mł. asp. Edyta Sułkowska/WP

 

Powrót na górę strony