Aktualności

Mając 4 promile jechał po chodniku - na szczęście zauważył to policjant „na wolnym”

Data publikacji 03.08.2020

Szybka reakcja i spostrzegawczość funkcjonariusza ostrołęckiej drogówki w dniu wolnym od służby zakończyła niebezpieczną jazdę pijanego kierowcy. Policjant zauważył na jednej z głównych ulic Ostrołęki kierującego motorowerem, który jechał po chodniku powodując poważne zagrożenie bezpieczeństwa dla siebie oraz innych. Policjant bez wahania zareagował i udaremnił dalszą jazdę. Kierowca „skutera” był pijany i nie był w stanie utrzymać się na nogach. Poza tym nie powinien w ogóle znajdować się na drodze.

Policjantem jest się przez całą dobę. To nie praca, a służba. Każdy, kto decyduje się na wstąpienie w szeregi Policji doskonale o tym wie. Funkcjonariusze również w czasie wolnym od służby reagują w przypadku, gdy łamane jest prawo lub stwarzane zagrożenie.

Tak też było w sobotni wieczór, kiedy to wracający do domu policjant z ostrołęckiego wydziału ruchu drogowego jadąc jedna z ulic w Ostrołęce zauważył kierującego motorowerem, których jechał „zygzakiem’’ po chodniku, gdzie byli piesi. Jego styl jazdy wskazywał, że kierujący moż może być pijany.

Funkcjonariusz widząc co się dzieje, bez chwili wahania zareagował i udaremnił dalszą jazdę. Następnie wezwał na miejsce policjantów, którzy wykonali dalsze czynności.

Szybko okazało się, że decyzja policjanta o ujęciu kierującego skuterem była słuszna. Wynik jego badania to niemal 4 promile alkoholu w organizmie. Nieodpowiedzialny 38-latek miał problemy nie tylko kierowaniem skuterem ale również z mówieniem i utrzymaniem równowagi.

Jednak to nie wszystko. Mężczyzna w ogóle nie powinien poruszać się po drodze jakimkolwiek pojazdem, ponieważ posiada orzeczony sądowy zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych na wszystkie kategorie pojazdów. Zakaz został wobec niego orzeczony właśnie za jazdę pod wpływem alkoholu.

Policjanci zatrzymali mężczyznę w policyjnym areszcie i niebawem odpowie przed sadem nie tylko za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości, ale również za złamanie sądowego zakazu.

To kolejny przykład, gdzie czujność i godna naśladowania postawa policjantów nawet nie będących w tym dniu na służbie przyczyniła się do wyeliminowania z ruchu niebezpiecznego kierującego.

Autor: podkom. Tomasz Żerański

Powrót na górę strony