Aktualności

Ukradł towar za tysiąc złotych, a potem urządził awanturę w szpitalu

Data publikacji 02.04.2025

38-latek wyniósł ze sklepu produkty warte niemal 1000 zł. Mężczyzna wykorzystał moment otwarcia drzwi przez innego klienta na ucieczkę. Został jednak szybko ujęty przez pracowników i przekazany policji. Pod wpływem alkoholu zachowywał się arogancko wobec funkcjonariuszy, a później wywołał awanturę w szpitalu podczas badania lekarskiego. Teraz odpowie zarówno za kradzież, jak i zakłócanie porządku publicznego. Grozi mu do 5 lat więzienia.

We wtorek (1.04) przed godz. 20 pracownicy jednego z marketów w Łaskarzewie zadzwonili na numer alarmowy, informując o ujawnionym przypadku kradzieży. Policjanci ustali, że 38-letni mężczyzna zachowywał się jak zwykły klient. Wybierał drogie alkohole, kosmetyki i artykuły spożywcze, wkładając je do koszyka. Kiedy suma skradzionych towarów sięgnęła prawie tysiąca złotych, postanowił uciec. Wykorzystał moment otwarcia drzwi wejściowych przez innego klienta i bez płacenia wyszedł ze sklepu.

Czujni pracownicy marketu szybko zareagowali. Ujęli sprawcę przed budynkiem i powiadomili policję. Jak się okazało, 38-latek był pod wpływem alkoholu, co mogło mieć wpływ na jego osobliwą pewność siebie. Nie dość, że nie miał skrupułów, by wynieść towar bez zapłaty, to jeszcze po zatrzymaniu zachowaywał się agresywnie wobec pracowników sklepu i funkcjonariuszy.

To jednak nie koniec. Podczas rutynowego badania lekarskiego przed osadzeniem w policyjnym areszcie, mężczyzna zakłócił porządek publiczny w szpitalu, co oznacza, że odpowie nie tylko za kradzież, ale i za awanturę w szpitalu. Teraz grozi mu do 5 lat pozbawienia wolności.

podkom. Małgorzata Pychner

 

Powrót na górę strony