Nocny pożar auta na S17. Kierowca miał ponad 2 promile i próbował uciec
Dwójka młodych obywateli Ukrainy na drodze ekspresowej S17 porzuciła płonący samochód BMW i ruszyła w stronę Warszawy, ale daleko nie zaszli. Policjanci szybko ustalili, że kierowca miał ponad 2 promile alkoholu. Teraz grozi mu do 3 lat więzienia.
W piątek, 26 czerwca 2026 r., tuż przed północą, około godz. 23.40 do Komendy Powiatowej Policji w Garwolinie wpłynęło zgłoszenie, że na wysokości Pilawy, na trasie S17 w kierunku Lublina, osobowy samochód BMW stanął w płomieniach.
Jak relacjonowali świadkowie, pojazd zapalił się w trakcie jazdy. Kierowca nie trzymał swoja pasa, po chwili stanął, a z wnętrza auta wysiadły dwie osoby. Zamiast czekać na pomoc, oddaliły się w ciemności, podczas gdy inni kierowcy próbowali ugasić ogień i wzywali służby.
Policjanci, którzy przyjechali na miejsce, szybko ustalili przebieg zdarzenia i rozpoczęli poszukiwania osób mogących mieć z nim związek. Patrol ruchu drogowego zatrzymał dwójkę pieszych, idących w kierunku Warszawy. Byli to obywatele Ukrainy: 26‑letni kierowca i 20‑letnia pasażerka.
Oboje byli pod działaniem alkohulu. Mężczyzna miał w organizmie ponad 2 promile. Funkcjonariusze zatrzymali jego prawo jazdy, a on sam trafił do policyjnej celi.
Po wytrzeźwieniu, w niedzielę, 28 czerwca 2026 r. usłyszał zarzut kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości, do którego się przyznał. Za to przestępstwo grozi mu kara do 3 lat pozbawienia wolności.
podkom. Małgorzata Pychner/MS