Dla każdego jest miejsce na drodze – to nie hasło ale przede wszystkim zasada, która ratuje ludzkie życie
Każdego dnia tysiące z nas wyrusza w te samą podróż. Jedni jadą do pracy samochodem, inni spieszą się na zakupy rowerem, a kogoś inny idzie pieszo po swoje dziecko do przedszkola. Łączy nas jedno: wszyscy chcemy bezpiecznie wrócić do domów. Dlaczego więc tak często zapominamy o tym na asfalcie?
Policjanci zwracają się przed weekendem do użytkowników dróg z ważnym apelem.
Kierowcy samochodów – Wasz pojazd w starciu z pieszym czy rowerzystą staje się bronią masowego rażenia. Centymetr na liczniku mniej to o kilka metrów krótsza droga hamowania. Zdjęcie nogi z gazu przed przejściem nic Was nie kosztuje a może ocalić czyjeś życie!
Motocykliści i rowerzyści pamiętajcie, że droga to nie tor wyścigowy a Wasza widoczność to Wasze bezpieczeństwo. Respektujcie przepisy i pamiętajcie, że kierowca auta może Was dostrzec ułamek sekundy na późno.
Piesi macie pierwszeństwo ale nie macie pancerza. Smartfon w dłoni i słuchawki na uszach podczas wchodzenia na pasa to dobrowolne odcinanie się od zmysłów, które mogą uratować Wam życie.
Dla każdego jest miejsce na drodze. Asfalt nie należy do silniejszego, szybszego ani droższego auta. Należy do nas wszystkich. Agresja, pospiech i frustracja rodzą tragedie, których nie da się cofnąć.
Zanim kolejny raz wciśniesz mocniej gaz, wymusisz pierwszeństwo lub wejdziesz na jezdnię bez spojrzenia w bok – pomyśl. Na kogoś w domu czeka taki sam człowiek jak Ty. Bądź życzliwy. Ustąp. Zwolnij. Żyj i pozwól żyć innym.
Autor: nadkom. Milena Kopczyńska/PP