"Lampka wina" i ponad 2,5 promila
Dzięki czujności i zdecydowanej reakcji pracownika jednego z płońskich supermarketów zatrzymana została nietrzeźwa kierująca, zanim z powrotem wyjechała na drogę. 57-latka wsiadła za kierownicę Citroena, mając w organizmie ponad 2,5 promila. Postawa świadka jest przykładem odpowiedzialnej reakcji w sytuacji, która mogła się zakończyć tragicznie. To kolejny dowód na to, że obywatelska czujność ma ogromne znaczenie dla bezpieczeństwa.
W środę, 4 lutego, po godzinie 15 dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Płońsku otrzymał zgłoszenie dotyczące ujęcia nietrzeźwej kierującej na parkingu jednego z supermarketów na terenie miasta. Z relacji świadków wynikało, że kobieta przyjechała na parking samochodem osobowym marki Citroen, zaparkowała pojazd, a następnie udała się do sklepu na zakupy. Już w trakcie przebywania w placówce jej zachowanie wzbudziło niepokój pracowników. Jedna z pracownic zauważyła, że kobieta zatacza się, traci równowagę i ma wyraźne trudności z poruszaniem. Pracownica poinformowała o swoich spostrzeżeniach ochroniarza sklepu. Mężczyzna również zwrócił uwagę na zachowanie klientki i potwierdził, że może ona znajdować się pod wpływem alkoholu. Gdy kobieta zakończyła zakupy i opuściła sklep, ochroniarz nie spuszczał jej z oczu.
Chwilę później zauważył, że wsiadła do zaparkowanego Citroena, uruchomiła silnik i zaczęła cofać, próbując odjechać z parkingu. Widząc realne zagrożenie, mężczyzna natychmiast wybiegł ze sklepu, podszedł do pojazdu i uniemożliwił jej dalszą jazdę. Następnie wezwał na miejsce policję. Skierowani na interwencję funkcjonariusze ustalili, że kierującą była 57-letnia mieszkanka Płońska. Przeprowadzone badanie stanu trzeźwości wykazało w jej organizmie ponad 2,5 promila alkoholu. Kobieta tłumaczyła, że wcześniej wypiła z koleżanką „tylko lampkę wina”. Została zatrzymana, a od niej pobrano krew do dalszych badań laboratoryjnych.
57-latka usłyszała zarzut kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości. Policjanci zatrzymali jej prawo jazdy. Za to przestępstwo grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności, co najmniej kilkuletni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych oraz obowiązek zapłaty wysokiego świadczenia pieniężnego na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej.
Przypominamy, że nie istnieje „bezpieczna” ilość alkoholu, po której można wsiąść za kierownicę. Nawet niewielkie stężenie alkoholu zaburza ocenę sytuacji, spowalnia reakcję, pogarsza widzenie i zdolność koncentracji. Przy wysokim stężeniu, takim jak w tym przypadku, kierujący stanowi zagrożenie nie tylko dla siebie, ale przede wszystkim dla innych uczestników ruchu.
Dzięki odpowiedzialnej i zdecydowanej postawie pracowników sklepu udało się zapobiec możliwej tragedii. To pokazuje, jak ważna jest reakcja świadków i brak obojętności wobec zagrożeń. Każdy z nas ma wpływ na bezpieczeństwo na drogach. Jeśli widzisz, że ktoś wsiada za kierownicę po alkoholu, reaguj. Jedna decyzja może uratować czyjeś życie.
nadkom. Kinga Drężek-Zmysłowska