Ponownie ostrzegamy! Seksting może skończyć się szantażem
Seksting może mieć poważne konsekwencje. Po wysłaniu prywatnych fotografii lub nagrań do osoby poznanej w sieci mogą pojawić się groźby ich upublicznienia i żądanie zapłaty. To jeden z mechanizmów działania przestępców, którzy wykorzystują lęk i wstyd swoich ofiar.
Sochaczewscy policjanci ostrzegają przed sekstingiem. Przestępcy manipulują swoją ofiarą w taki sposób, aby zdobyć ich intymne zdjęcia lub nagrania, a następnie szantażują je, żądając pieniędzy.
Schemat działania jest zazwyczaj bardzo podobny. Nieznana osoba nawiązuje kontakt za pośrednictwem komunikatora lub portalu społecznościowego. W trakcie rozmowy przesyła swoje rzekome intymne zdjęcie i zachęca rozmówcę do odwzajemnienia się fotografią lub nagraniem o podobnym charakterze. Gdy ofiara prześle zdjęcie, sytuacja gwałtownie się zmienia. Zamiast dalszej rozmowy pojawiają się groźby opublikowania materiałów lub przesłania ich rodzinie i znajomym. Następnie przestępca żąda pieniędzy w zamian za ich nieujawnienie.
Przekazanie pieniędzy nie daje żadnej gwarancji, że zdjęcia nie zostaną opublikowane. Bardzo często sprawcy, po otrzymaniu pierwszej wpłaty, żądają kolejnych kwot.
Groźba upublicznienia intymnych zdjęć „w ramach odwetu” może pojawić się również po rozpadzie związku. Dlatego tak ważna jest ochrona własnej prywatności, rozsądek oraz zabezpieczanie dostępu do kont w mediach społecznościowych i komunikatorach. Pozostawienie aktywnego konta lub brak odpowiednich zabezpieczeń może skutkować przejęciem korespondencji i wykorzystaniem jej w niepożądany sposób.
Jak się chronić?
- nigdy nie wysyłaj nikomu intymnych zdjęć ani nagrań,
- zachowaj ostrożność wobec osób, które bardzo szybko próbują przenieść rozmowę na tematy intymne,
- pamiętaj, że zdjęcia przesłane przez internet mogą zostać zapisane i wykorzystane bez Twojej wiedzy,
- nie ulegaj szantażowi i nie przekazuj pieniędzy,
- zachowaj całą korespondencję oraz wykonaj zrzuty ekranu,
- jak najszybciej zgłoś sprawę w najbliższej jednostce Policji.
Pamiętajcie, że jedno prywatne zdjęcie, jutro może być publiczne i całkowicie poza waszą kontrolą.
st. asp. Agnieszka Dzik