Potrącił pieszego i próbował odjechać, zatrzymał go policjant po służbie - Aktualności - KMP w Siedlcach

Aktualności

Potrącił pieszego i próbował odjechać, zatrzymał go policjant po służbie

Data publikacji 27.07.2020

W niedzielne przedpołudnie funkcjonariusz Komendy Miejskiej Policji w Siedlcach zatrzymał nietrzeźwego 61-letniego kierowcę, który po potrąceniu pieszego usiłował przeciągnąć ofiarę z jezdni na chodnik. Gdy zainterweniował policjant, który w czasie wolnym od służby przejeżdżał obok, kierujący próbował odjechać z miejsca zdarzenia.

W dniu wolnym od służby policjant Wydziału Patrolowo-Interwencyjnego siedleckiej komendy jadąc samochodem zauważył w sąsiedztwie przejścia dla pieszych mercedesa z włączonym silnikiem i otwartymi drzwiami. Nikogo w aucie nie było. Natomiast, w niedużej odległości od samochodu zobaczył, jak jakiś mężczyzna szarpie za ręce inną osobę leżącą częściowo na pasie jezdni, a częściowo na chodniku. Funkcjonariusz był przekonany, że kierowca mercedesa udziela pomocy osobie, która zasłabła. Ruszył by pomóc. Od postronnych osób dowiedział się jednak, że kierujący samochodem potrącił przechodzącego przez przejście mężczyznę i teraz usiłuje ściągnąć go z jezdni na chodnik. Policjant poinformował kierującego, że pieszy mógł doznać poważnych obrażeń i nie wolno go w ten sposób przemieszczać. Przedstawił się jako funkcjonariusz Policji, a następnie poprosił o okazanie dokumentów. Kierowca na taką informację zareagował bardzo nerwowo i próbował wsiąść do swego samochodu i odjechać z miejsca zdarzenia. Został natychmiast zatrzymany przez policjanta, który polecił osobom postronnym poinformować o zdarzeniu dyżurnego KMP Siedlce oraz wezwać pogotowie.

Gdy na miejsce przyjechały wezwane służby okazało się, że 61-latek kierujący pojazdem ma niemal 2,5 promila alkoholu w organizmie. Został zatrzymany do wytrzeźwienia i wyjaśnienia sprawy. 43-letni pieszy na szczęście odniósł niegroźne obrażenia ciała, a policyjne badanie wykazało u niego ponad 2,8 promila alkoholu w organizmie.

Autor: kom. Agnieszka Świerczewska

Powrót na górę strony