Kierowco: spadający lód z ciężarówek realnym zagrożeniem na drogach
Zimowe warunki ponownie przypominają o jednym z najgroźniejszych zaniedbań kierowców pojazdów ciężarowych. Zalegający na dachach naczep lód podczas jazdy może oderwać się i spaść na jadące za nimi auta, stwarzając śmiertelne niebezpieczeństwo. Przypominamy, że to kierowca ponosi odpowiedzialność w tym zakresie.
Okres zimowy, niskie temperatury oraz częste wahania pogody sprzyjają powstawaniu warstwy lodu na dachach ciężarówek. Podczas jazdy, przy dużych prędkościach, drgania pojazdu powodują zsuwanie się całych brył lodu, które z ogromną siłą spadają na jezdnię lub na samochody jadące z tyłu.To skrajnie niebezpieczna sytuacja, która niejednokrotnie doprowadza do uszkodzeń pojazdów, a w skrajnych przypadkach do tragedii.
Przypominamy, że kilka lat temu na terenie powiatu doszło do dramatycznego zdarzenia. Zsuwająca się z dachu ciężarówki bryła lodu uderzyła w samochód osobowy, doprowadzając do wypadku, w którym zginął 60-letni mieszkaniec powiatu ostrołęckiego.
Przepisy jasno wskazują, że pojazd uczestniczący w ruchu musi być utrzymany w sposób, który nie stwarza zagrożenia dla jego użytkowników ani innych uczestników ruchu. Choć samo zaleganie lodu na pojeździe w czasie postoju nie jest wykroczeniem, w momencie ruszenia na drogę staje się realnym naruszeniem prawa i może prowadzić do poważnych konsekwencji.
Wiele z takich zdarzeń kończy się nie tylko uszkodzeniami pojazdów, lecz również poważnymi wypadkami, często z ofiarami śmiertelnymi. W sytuacji, gdy spadający lód doprowadzi do wypadku, kierowca ciężarówki musi liczyć się z odpowiedzialnością karną polegającą nawet na pozbawieniu wolności.
Apelujemy do kierowców ciężarówek, zadbajcie o dokładne usuwanie lodu i śniegu z pojazdów przed wyruszeniem w trasę. To nie tylko obowiązek wynikający z przepisów, ale przede wszystkim element troski o bezpieczeństwo wszystkich uczestników ruchu drogowego.
nadkom. Tomasz Żerański/KMP Ostrołęka
