Aktualności

Chciała szybko się wzbogacić inwestując w złoto w internecie - straciła ponad 400 tysięcy złotych. Pamiętajmy: internetowe okazje, to oszustwo!

Data publikacji 02.12.2025

55-letnia ostrołęczanka skuszona wizją łatwego i szybkiego zysku dała się namówić na inwestycje w złoto w internecie, które promowały znane osoby. Niestety kobieta za namową fałszywego doradcy wykonała ponad 40 przelewów na łączną kwotę 420 tysięcy złotych. Ostrzegamy przed próbami oszustw i zalecamy szczególną ostrożność przy inwestowaniu środków za pośrednictwem giełd internetowych, na rynkach kryptowalut, czy podczas zakupu akcji różnych firm poprzez serwisy internetowe. Porozmawiajmy z członkami naszych rodzin i jak najszybciej ostrzeżmy ich przed takimi metodami działania oszustów. Pamiętajmy, że nikt nam nie da nic za darmo. Zazwyczaj za „szybkim zarobkiem” kryje się oszustwo i utrata tak jak w tym przypadku oszczędności całego życia. Nie wierzmy także w reklamy, w których występują znane osoby. W dobie rozwoju sztucznej inteligencji tego rodzaju reklamy są niezwykle łatwe do stworzenia.

 

Wczoraj (01.12) do KMP w Ostrołęce zgłosiła się 55-letnia ostrołęczanka, która poinformowała o oszustwie podczas inwestycji. Dodała, że pod koniec września zauważyła na jednym z portali społecznościowych ogłoszenie dotyczące szybkiego i bezpiecznego inwestowania pieniędzy w złoto na jednej  z platform inwestycyjnych. Reklama, w której wystąpiły rzekomo znane osoby obiecywała duże zyski w krótkim czasie, co wzbudziło zainteresowanie ostrołęczanki.

Skuszona obietnicą łatwego zysku 55-latka kliknęła w reklamę i założyła konto na wskazanej platformie inwestycyjnej, podając swoje dane osobowe, w tym imię, nazwisko oraz numer telefonu. Wkrótce po tym skontaktowała się z nią telefonicznie osoba podająca się za doradcę inwestycyjnego. Zapewniała, że będzie wspierać ostrołęczankę w robieniu trafnych transakcji, które przyniosą jej szybko zyski.

W trakcie rozmów „doradca” namówił mieszkankę Ostrołęki na przelanie w ponad 40  przelewach pieniędzy w kwocie 420 tysięcy złotych,  które miały być podstawą przyszłych inwestycji. Znaczna część z nich pochodziła z zaciągniętych na poczet inwestycji kredytów, a także konta należącego do jej 77-letniej matki.

 Gdy jednak mieszkanka Ostrołęki postanowiła wypłacić swoje środki, kontakt z fałszywym doradcą nagle się urwał. Wtedy kobieta zorientowała się, że padła ofiarą oszustwa i zgłosiła sprawę na policję.

Apelujemy o ostrożność podczas korzystania z internetu, szczególnie jeśli chodzi o oferty „szybkiego i pewnego zarobku”. Nie dajmy się nabrać na reklamy obiecujące nierealne zyski. Pamiętajmy, że nie istnieją „łatwe pieniądze”, a każda internetowa inwestycja powinna być dokładnie sprawdzona.

Zawsze należy kierować się zasadą ograniczonego zaufania. Nie klikajmy w nieznane linki i nie udostępniajmy swoich danych osobom poznanym w sieci. Jedno kliknięcie może przekierować nas na fałszywą stronę banku, a stąd już tylko krok do utraty wszystkich zgromadzonych na naszym koncie oszczędności.

Ostrzeżmy przed takimi oszustami rodzinę i znajomych. Warto porozmawiać o powyższych zagrożeniach podczas niedzielnego obiadu z naszymi rodzicami, czy dziadkami, aby potencjalny spadek, który mamy otrzymać nie wpadł w ręce oszustów.

Bądźmy ostrożni. Bezpieczeństwo naszych pieniędzy zależy przede wszystkim od naszej rozwagi.

 

nadkom. Tomasz Żerański/KMP w Ostrołęce

 

 

 

Powrót na górę strony