Wystawiłeś coś na sprzedaż w Internecie i otrzymałeś link do odbioru płatności? Zastanów się! Kliknięcie może kosztować cię więcej niż myślisz
Internet ułatwia życie. Pozwala sprzedać niepotrzebne rzeczy, kupić coś bez wychodzenia z domu, załatwić sprawy w kilka minut. Problem w tym, że ta wygoda działa też na korzyść przestępców. Wystarczy chwila nieuwagi, jeden nieprzemyślany ruch i pieniądze znikają szybciej, niż trwało wystawienie ogłoszenia.
Warto zapamiętać kilka rzeczy, które realnie chronią pieniądze:
nikt uczciwy nie wysyła linków do „odbioru płatności” poza oficjalnym systemem portalu
pracownicy banku nie dzwonią, żeby prosić o podanie kodów BLIK
kod BLIK służy do wypłaty pieniędzy lub zapłaty – nie do ich przyjmowania
każda prośba o logowanie przez podesłany link powinna zapalić czerwoną lampkę
Jeśli coś wydaje się zbyt szybkie, zbyt proste, zbyt „gotowe” – najczęściej takie właśnie jest, tyle że nie dla sprzedającego.
Sprzedaż w Internecie nadal może być wygodna i bezpieczna. Trzeba tylko dać sobie kilka sekund więcej na sprawdzenie, z kim i w jaki sposób prowadzimy transakcję. W wielu przypadkach to właśnie te kilka sekund decyduje o tym, czy pieniądze trafią na konto, czy z niego znikną.
Podczas tego rodzaju transakcji musimy sobie zdawać sprawę z tego, że nigdy nie wiemy kto znajduje się pod drugiej stronie telefonu, bądź komputera i jakie są jego intencje.
nadkom. Tomasz Żerański/KMP Ostrołęka