Seniorka uwierzyła w internetową miłość i straciła 47 tysięcy złotych
Deklarował uczucia, obiecywał spotkania i jednocześnie prosił o pieniądze. Seniorka zaangażowała się w internetową znajomość i uwierzyła w szczerość intencji mężczyzny. W ten sposób oszust wyłudził od kobiety 47 tysięcy złotych. Po raz kolejny apelujemy o zachowanie ostrożności w kontaktach z osobami poznanymi w sieci.
Wielu z nas, bez względu na wiek, chce być kochanym i szuka prawdziwej miłości. W dobie Internetu, mediów społecznościowych i aplikacji randkowych, wydaje nam się, że szansa na spotkanie kogoś wyjątkowego staje się większa, ponieważ można kogoś poznać nawet bez wychodzenia z domu. Należy jednak pamiętać, że konta społecznościowe zakładają osoby, które mają dobre intencje, ale również tacy, którzy żerując na naszej samotności, stosują manipulację, aby okraść nas z dorobku naszego życia.
Tak było i tym razem. Seniorka poznała w sieci mężczyznę, który rzekomo mieszkał we Włoszech. Nowy znajomy przez kilka miesięcy korespondował z nią za pomocą komunikatora. Mężczyzna zdobył zaufanie kobiety, deklarował chęć spotkania i prawił komplementy. Seniorka uwierzyła w szczerość jego intencji i zaangażowała się w internetową znajomość. W pewnym momencie „znajomy” poprosił 65-latkę o pożyczkę, obiecując natychmiastowy zwrot pieniędzy po powrocie do Polski. Kobieta wierząc w słowa mężczyzny, kilkukrotnie przelała pieniądze na wskazane przez niego konta, przekazując oszustowi łącznie 47 tysięcy złotych.
Po raz kolejny apelujemy o zachowanie ostrożności w kontaktach z osobami poznanymi w sieci. Jeśli ktoś deklaruje uczucia, obiecuje spotkania i jednocześnie prosi o pieniądze - to znak, że mamy do czynienia z oszustem. Jeżeli mamy wątpliwości co do nowo poznanej osoby w sieci, to przerwijmy kontakt i skonsultujmy sprawę z Policją albo zaufaną osobą. To może uchronić nas przed utratą oszczędności swojego życia.
Autor: podkom. Wioleta Szymanik