Miały być inwestycje, a okazało się, że to oszustwa. Apelujemy o ostrożność
Mieszkańcy Radomia chcieli zainwestować w akcje koncernu naftowego i na giełdzie. Zamiast dużego i szybkiego zysku, stracili w sumie blisko 50 tysięcy złotych. Pokusa szybkiego zysku doprowadziła do utraty oszczędności. Ostrzegamy i apelujemy o zachowanie rozwagi przy tego typu transakcjach.
Mimo wielu apeli związanych z przeciwdziałaniem zjawisku fałszywych inwestycji, nadal dochodzi do przypadków, w których wiele osób ulegając propozycji szybkiego i opłacalnego zysku finansowego zostaje oszukanych i traci oszczędności zgromadzone na kontach bankowych. Gwarancja bardzo wysokich zysków bez ryzyka utraty środków finansowych przy minimalnym nakładzie pracy i zaangażowaniu dla wielu wydaje się być idealną okazją do zarobienia dodatkowych pieniędzy.
W ostatnich dniach radomscy policjanci otrzymali kolejne zgłoszenie od mieszkańców naszego miasta, którzy zostali oszukani. Seniorzy w wieku od 61 do 70 lat stracili w sumie około 50 tysięcy złotych. Chcieli zainwestować na giełdzie oraz w akcje koncernu naftowego. Skontaktowali się z nimi rzekomi konsultanci firmy inwestycyjnej i wyjaśnili, że w celu nawiązania współpracy najpierw trzeba zainwestować swoje oszczędności. I tak się stało. Mieszkańcy Radomia zwiedzeni wizją szybkiego i dużego zysku zrobili przelewy na wskazane przez oszustów konta pod pozorem przekazania środków na poczet inwestycji. W ten sposób stracili swoje oszczędności.
Apelujemy o rozwagę podczas wykonywania operacji finansowych. Coraz częściej oszuści inwestycyjni dzwoniąc przedstawiają się jako doradcy bardziej lub nieco mniej znanych spółek. Fałszywi doradcy przedstawiają wizję szybkiego zysku, przy małym ryzyku. Wszystkie działania po to, aby zachęcić swojego rozmówcę do zainwestowania w akcje reprezentowanej spółki, nawet kwotę zaledwie kilkuset złotych, by po krótkim czasie osiągnąć zysk będący wielokrotnością tej kwoty.
Zachowajmy czujność, nie dajmy się zmanipulować i nie działajmy pochopnie.
Autor: Justyna Jaśkiewicz
