Poszukiwani zatrzymani przez radomskich policjantów
Policjanci z Komendy Miejskiej Policji w Radomiu niemal każdego dnia zatrzymują osoby poszukiwane. Często są to skazani uchylający się od odbycia kary za popełnione przestępstwa. Podczas ostatnich dni policjanci zatrzymani kolejnych poszukiwanych. Zatrzymani trafili do aresztu śledczego, gdzie odbędą zasądzoną karę.
Radomscy policjanci konsekwentnie realizują zadania związane z wykonywaniem orzeczeń sądów i zatrzymywaniem osób, które próbują uniknąć odpowiedzialności za swoje czyny.
M.in. w piątek (23.01) policjanci z Komisariatu I na terenie miasta zatrzymali 39-latka. Mężczyzna poszukiwany był na podstawie listu gończego wydanego przez Sąd Rejonowy Kraków Śródmieście, zarządzenia wydanego przez Sąd Rejonowy w Radomiu, nakazu doprowadzenia wydanego przez Sąd Okręgowy w Warszawie oraz zarządzenia wydanego przez Prokuraturę Rejonową Warszawa Wola. Trafił do aresztu będzie odbywał zaległą karę w sumie blisko 4 lat pozbawienia wolności.
Kolejni poszukiwani trafili w ręce policjantów z radomskiej drogówki i zostali zatrzymani w sobotę (24.01) na terenie Radomia. U zbiegu ulic Chrobrego i Czystej mundurowi zauważyli mężczyznę, który popełnił wykroczenie przechodząc przez jezdnię na czerwonym świetle. Gdy zatrzymali 47-latka okazało się, ze jest poszukiwany na podstawie zarządzenia wydanego przez Sąd Rejonowy w Radomiu. Mężczyzna trafił do aresztu, gdzie spędzi najbliższe 8 miesięcy. Kolejnego poszukiwanego policjanci z drogówki zatrzymali na ulicy Kieleckiej. Kierujący pojazdem marki Audi przekroczył dozwoloną prędkość, a po sprawdzeniu w policyjnych systemach okazało się, że nie ma uprawnień do kierowania i jest poszukiwany na podstawie zarządzenia wydanego przez Sąd Rejonowy w Radomiu. 36-latek został przewieziony do aresztu, gdzie będzie odbywał zaległą karę 10 miesięcy pozbawienia wolności. Natomiast policjanci z Jedlińska zatrzymali 39-latka, który poszukiwany był na podstawie listu gończego oraz zarządzenia wydanych prze Sąd Rejonowy w Radomiu. Trafił do aresztu gdzie spędzi w sumie kilkanaście miesięcy.
Osoby uchylające się od odpowiedzialności wcześniej czy później poniosą konsekwencje swoich czynów.
Autor: Justyna Jaśkiewicz
